strasznie nie lubie poniedziałków, tym bardziej ze na uczelnie mam na 7 i dwa pierwsze zajęcia to wykłady w dusznej sali.. najgorsza jest sztuka opanowania ziewania, patrząc prosto w oczy wykładowcy i jednoczesnie kiwać głową ze zrozumieniem, mimo ze nie masz pojecia jak wogole nazywa sie przedmiot;p
Jutro mam na 11 tak wiec sobie odbije :)
Pierwsze zdjęcie przedstawia zestaw z soboty, kiedy wkońcu wyciągnelam mojego miśka na spacerek :)
no i zestaw z niedzieli :)
BUZIAKIII :)**


oba zestawy świetne choć moim numerem 1 jest ten z niedzieli, wygląda bardzo kobieco. I te zakolanówki ehh chyba jednak muszę sobie i ja sprawić :) Kurtka boska, ogólnie wszystko mi się podoba :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńbardzo fajnie ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam...
(również do obserwowania ;)
bardzo atrakcyjnie wyglądasz w nich, masz poczucie stylu, i dobrą figurę ;)
OdpowiedzUsuń