poniedziałek, 22 listopada 2010

ah ten poniedziałek..

strasznie nie lubie poniedziałków, tym bardziej ze na uczelnie mam na 7 i dwa pierwsze zajęcia to wykłady w dusznej sali.. najgorsza jest sztuka opanowania ziewania, patrząc prosto w oczy wykładowcy i jednoczesnie kiwać głową ze zrozumieniem, mimo ze nie masz pojecia jak wogole nazywa sie przedmiot;p
Jutro mam na 11 tak wiec sobie odbije :)

Pierwsze zdjęcie przedstawia zestaw z soboty, kiedy wkońcu wyciągnelam mojego miśka na spacerek :)








no i zestaw z niedzieli :)







BUZIAKIII :)**

3 komentarze:

  1. oba zestawy świetne choć moim numerem 1 jest ten z niedzieli, wygląda bardzo kobieco. I te zakolanówki ehh chyba jednak muszę sobie i ja sprawić :) Kurtka boska, ogólnie wszystko mi się podoba :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajnie ;)

    pozdrawiam i zapraszam...
    (również do obserwowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo atrakcyjnie wyglądasz w nich, masz poczucie stylu, i dobrą figurę ;)

    OdpowiedzUsuń